Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 7dpt. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 7dpt. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 16 czerwca 2016

7dpt Coś jakbym była w ciąży!



Rano pojechałam na betę i po receptę na clexane. Lekarz przyjął mnie normalnie na wizycie. Szczerze mówiąc liczyłam na to,że podpiszę tylko ewusia i odbiorę receptę w rejestracji.Był bardzo miły.Zapytał jak się czuję.Powiedziałam mu o wynikach.Nie skomentował, więc chyba nie jest źle, albo nie skomentował bo nie zapłaciłam za weryfikację;)
Zapytałam czy jak beta będzie dziś zerowa to mam odstawić leki.Powiedział,że w żadnym wypadku!Trzecią weryfikację mam dopiero w niedzielę, więc do tego czasu wszystko się może zdarzyć;)Życzył mi wszystkiego dobrego i powodzenia.Byłam mile zaskoczona:)

W klinice jak wariatka szukałam potwierdzenia tego,że ta ciąża jest.Pytałam dwie położne co sądzą o tych wynikach.Jedna stwierdziła,że się nie zna (ciekawe), druga,że najważniejsza jest beta, dobrze,że trzeciej nie było bo już nie miałaby co powiedzieć;)

Oczywiście w drodze powrotnej darłam się na wszystkich kierowców.Koleś się zatrzymał, nagle wrzucił wsteczny i gdybym nie zatrąbiła, chyba by mnie staranował.Potem ruszył do przodu i mało nie potrącił rowerzysty!To był chyba jego pierwszy dzień za kierownicą;)
Kolejny jeździec bez głowy, wyjechał przede mnie z podporządkowanej w tempie 10 km/h. Musiałam gwałtownie hamować!Jak żyć?

Oczywiście zapomniałam kupić clexane z tego wszystkiego!Co do clexane..Już wiem chyba dlaczego tak się nazywa. Zostawia po sobie mega wielkie klexy!

Karteczek chyba na razie nie będzie.Mój S. zaczął pisać erotyki:D nie nadające się do publikacji.Wcale się nie dziwię.W końcu chłopina wyposzczony;)
Teraz będą niebieskie!:)

Kiedy byłam na spacerze z psem mijał nas samochód.Z tyłu siedział mały chłopczyk i do mnie machał;)To są właśnie te chwile..niby mało znaczące, nieistotne, przelotne, a wywołujące uśmiech na twarzy, który nie znika na długo.

Ostatnio brakuje mi babci ale nie mojej bo nie była osobą za którą mogłabym tęsknić.Tęsknię za starszą panią,od której mogłabym czerpać życiową mądrość.Chodzi mi po głowie pomysł z wolontariatem.Może jakaś babunia potrzebowałaby pomocy w zamian za pogaduszki przy kawie;)
Tylko boję się,ze trafię na Rydzykową:)i nie będzie odwrotu.

Mój ulubiony kawałek do zumby!!
Dupcia i nóżki same chodzą;)
Uwielbiam szaleć z dzieciakami przy takich rytmach:)Brakuje mi tego bardzo!
A teraz Uwaga!Beta 38,56!;)


poniedziałek, 18 kwietnia 2016

Wścieklizna, czyli 7dpt

Z drogi!

Czyli wścieklizna, której nie ogarniam!

7dpt




Czuję,że jestem tykającą bombą zegarową!Wszystko mnie wnerwia!!!Szukam zaczepki, inicjuję zadymy!Jestem jak byk, który zobaczył czerwoną płachtę.

Jakoś wytrzymaliśmy razem ten weekend.Dziś mój facet miał iść do pracy ale okazało się,że ma wolne.Trzy dni razem w moim stanie to już za długo.Już mi go chyba nawet szkoda,że zbiera ciosy z każdej strony.Już sama nie wiem czy zasłużył czy nie, po prostu jestem jedną chodzącą wścieklizną!

Wczoraj znowu ryczałam.Czy to kiedyś się skończy.Może to początki choroby dwubiegunowej?
Te hormony nieźle ryją mi czerep.Wpycham je w każdą dziurę, a one wypływają ze mnie zamieniając się w kurwicę!

Dzisiaj ledwo otworzyłam oczy zaczęło się!A to zostawiony papier, a to brudny talerz.. Zaczęłam się czepiać gdy mój biedny chłop o 9.00 zasuwał z odkurzaczem.Czułam,że już przeginam i położyłam się w sypialni,żeby ochłonąć.Przypierdalanie się za przeproszeniem, to ostatnio moje drugie imię;/
Nie wiem jak On to znosi!!!

Z płyty Korova Milky Bar stare dobre Myslovitze;)
Pamiętam,że rozpływałam się przy tym albumie.Dosyć mroczny i refleksyjny..

Chciałbym umrzeć z miłości..




Wieści z ciała
Mam nadal zawroty głowy.Pod prysznicem nie mogę złapać oddechu.
Ciągnie mnie w pachwinie.W nocy staram się powoli przekręcać na bok,nie angażować m.brzucha, bo czuję,że coś mnie tam ciągnie i jak ruszę się szybciej, mocniej mnie zakłuje.
Dzisiaj trochę dłużej postałam i miałam momenty,że mnie mocniej zabolał brzuch, więc od razu na glebę i leżałam jak kłoda.
Czasem mnie coś zakłuje, piknie, pociągnie.Hej dzieciaki!Nie wariować mi tam!

Sąsiedzkie klimaty
Jakaś szajbujska  zamknęła psa w ogrodzie na noc i ujadał jak wariat.Zaraz zacznie się robić ciepło i będzie się działo.Smażenie chabaniny na balkonach, chlanie w ogródkach i balety całonocne.Nie ma to jak lemingowo;)Dlatego marzę o zupełnej dziczy z dala od hałaśliwych sąsiadów.
Facet od którego wynajmujemy mieszkanie mówił nam ostatnio,że podobno sąsiad pytał go, dlaczego się nie integrujemy.No tak, jeśli dla niego integracja to  chlanie,  jaranie i  hałasowanie po nocach, to faktycznie nie jest to dla nas forma integracji:);)Najlepsze jest to,że ten sam koleś mijając mnie udaje,że mnie nie widzi, albo czasem od niechcenia powie ,,cześć".
My faktycznie nadajemy się tylko do zamieszkania w lesie:D;)




Sen
Śniło mi się dzisiaj,że braliśmy ślub. Miałam jakieś dziwne ubranie.Na pewno nie była to piękna suknia ślubna, raczej jakiś łach.Przed samą ceremonią fryzura mi się posypała,a że mam długie włosy, wyglądałam jak chochoł.Próbowałam je upinać ale wszystko zaczęło się rozłazić.Szminkę miałam byle jaką i o konsystencji kremu do rąk.Wyglądałam jak jakaś penera, a nie panna młoda hahaha:)
Jakbym przed chwilą wyłoniła się z jakiejś meliny!

Doczekałam się w końcu zwrotu kasy za badania z kliniki.Nie jest tego dużo 150 zł ale na waciki i betę wystarczy;)


Mój chłopak wrócił z zakupów z bezą dla mnie.Jechał po nią specjalnie na stare śmieci do naszej ulubionej cukierni.A ja jestem dla niego taka okropna!Wstyd!


piątek, 4 września 2015

7dpt

Nic już nie wiem, nic nie czuję.Mam ogromne balony i to tyle:D Zrobiłam przed chwilą test. Wariatka!Wsadziłam oczywiście źle pasek i test nieważny.Nie jestem obcykana w testowaniu.Zawsze mnie to stresowało, więc sobie odpuszczałam.Mam helikoptery jak zamykam oczy i zawroty głowy, to tyle.Byłam dzisiaj u gina na NFZ.Pogadaliśmy sobie sympatycznie.Powiedział,żeby nie ruszać jajowodu, nie ingerować chirurgicznie bo mogę tylko pogorszyć sprawę.Powiedział,że ciąża jest w głowie i ma rację.Jeśli tam jest parcie i ciśnienie, to nic z tego.Mówił,że miał pacjentki po nieudanych procedurach in vitro, które przychodziły w naturalnej ciąży!Ciężko sobie tak odpuścić i nie myśleć.Ciało i umysł to jedność i nie ma co z tym dyskutować.Może ta akupunktura pomoże mi się zrelaksować.Znowu wybiegam za daleko, jakbym w ogóle nie dawała szansy temu co było.Może ten bąbelek tam jest?
Auto odebrane od mechanika, więc w poniedziałek ruszam do mamuśki!Mam nadzieję,że nie wrócę na drugi dzień hahaha:)