Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 8dpt. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 8dpt. Pokaż wszystkie posty

piątek, 17 czerwca 2016

Na pewno jestem w ciąży!8dpt

Po raz kolejny chciałam Wam wszystkim podziękować!Nawet nie zdawałam sobie sprawy,że tyle osób czyta te moje wypociny i mi kibicuje;)
Wczoraj nie nadążałam odpisywać na Wasze komentarze!Czułam Wasze wsparcie:)
Dziękuję!



Musiałam wyglądać komicznie.W jednym ręku telefon ,drugą ręką obsługiwałam kompa;)
Wszyscy chcieli wiedzieć, a ja cholernie bałam się to wypowiedzieć na głos:Jestem w ciąży!
Jakoś to do mnie jeszcze nie dociera i nie bardzo mogę w to uwierzyć.
Myślałam,że jak się dowiem, będę skakała pod sufit.Nie skakałam, zamurowało mnie!Miałam nadzieję, ona cały czas się tliła,ale wynik mnie zaskoczył.No może po cichu liczyłam na jakieś 10, a tu blisko 40!:)

Na początku nie chciałam nikomu mówić,że jadę na betę.Bałam się,że wszyscy czekacie, a ja Was rozczaruję ale pomyślałam,że to nie fair.
Wczorajszy post powstał chyba,żebym nie zwariowała do wieczora i wyników.
Wyniki miały być wieczorem ale ostatnio też mi tak mówili i miałam je już ok.13.00.Cały dzień nie wchodziłam na konto online.Postanowiłam,że poczekam na S. i razem to otworzymy bo oszaleję!
Wrócił chwilę przed meczem.Wyników jeszcze nie było.Poszedł pod prysznic i otwieramy konto.Jest!Bałam się jak diabli!On otworzył i się uśmiecha.Wiecie faceci nie bardzo czają jeśli chodzi o wyniki, więc nie wiedziałam czego się mogę spodziewać.Powiedział,że jest dobrze, na nawet bardzo dobrze:)Złapałam kompa i patrzę, a tam 38!Nie mogłam uwierzyć!Ten się cieszył, a ja siedziałam zamurowana.Powiedziałam ok, to jeszcze nie koniec, teraz wszystko się może zdarzyć.Uświadomiłam go,że jeszcze nie rodzę i może być różnie.Jezu jak on się cieszył!Bardziej ode mnie:)
Ja kalkulacja na chłodno.W środku była radość pomieszana ze strachem i niepewnością.Pamiętam moje ostatnie crio, które się posrało w 12dpt.

Najlepsza jest moja mama.Ona mnie czasem rozwala!Oczywiście odbiera z głosem ducha:D Ja do niej co Ty już umierasz czy co?Ja pierdzielę!Ona się boi ode mnie odbierać telefon normalnie!
Mówię jej jak jest.Niby się ucieszyła ale zaczęła mi za chwilę opowiadać jakieś bzdety.Do licha!Mamo, ja jestem w ciąży, heloł!Nie mogłam się skupić na tym co mówi.Szybko zakończyłam rozmowę.Ja wiem,że Ona też się boi cieszyć, dlatego jej wybaczam;)

Zrobiłam wieczorem test.Negatyw!
Miałam fatalną noc.Obudziłam się o 5.00 i wyciągałam psu kleszcze.S. poprosił,żebym jeszcze spróbowała zasnąć i jakoś się udało.Piersi bolą coraz bardziej.Nie mogę się ułożyć do snu.Wywaliło mi żyły.Brzuch mi wywaliło.Czuję jak tam się wszystko rozciąga.
Test z porannego moczu:
Jest tam jakaś bladź;)Mój pierwszy w życiu pozytywny test:):)


Nie wiem co powiem dziewczynom w pracy.Pewnie będą pytały.Kurna nie umiem kłamać ale z kolei boję się bo to za wcześnie na otwieranie szampana..Nie chcę na razie nic planować.Przez chwilę przeleciało mi całe moje życie.Co dalej, jak to będzie ale za chwilę się ogarnęłam.Easy, planuję do dwóch dni na przód nic dalej.
Plan jest taki.Jak się uda jutro powtarzam betę, jak nie, to w poniedziałek zrobię betę i powtórzę hormony.Wizytę mam dopiero w piątek. Będzie to 15dpt.

Spójrzcie na ten bebzol!I ten krwiak!Ten krwiak zmienia kolory.Dziś jest bordowy.Idealny dla mnie kolor!;):)


Tym razem wszystko zrobiłam na opak.Nie leżałam, nie świrowałam z jedzeniem, piłam kawę, jadłam słodycze, nie doszukiwałam się objawów, nie czytałam po kilka godzin informacji w necie i betę zrobiłam 7dpt. Myślę,że to clexane też pomogło.Malino mój aniele dziękuję!

Te wszystkie bociany, znaki na niebie i ziemi mówiły mi będziesz w ciąży!Ten smoczek!
Tak, jestem w ciąży!Dziś przechodzi mi to przez gardło:)Wczoraj byłam, dzisiaj jestem i mam nadzieję być w niej 9 miesięcy!:)


wtorek, 19 kwietnia 2016

Po burzy wychodzi słońce, czyli 8dpt

Wracam do równowagi psychicznej bo z fizyczną jest różnie;)





Siódme poty
To była dziwna noc.Pociłam się jak szczur, potem było mi zimno..Myślałam,że S. włączył ogrzewanie, zaprzeczył.Czasem tak mam ale wtedy mamy włączone ogrzewanie i zamknięte szczelnie okna.
Tym razem okna były rozszczelnione, a w chałupie zimno.


Sygnały z ciała
Nie mam siły.Wszystko mnie męczy. Najchętniej ciągle bym spała.Rano myję zęby i czuję się tak, jakbym robiła to samo wieczorem, czyli myję zęby z zamkniętymi oczami;)Może nie było by w tym nic dziwnego, gdybym wstawała do roboty na 5.00;)

W głowie mi się nadal kręci.A to przywalę w futrynę, a to wlezę na jakiś mebel - masakra.
Powinni zakazać prowadzić po tych lekach;/

Cały czas mam kłucie w okolicy jajnika.Raz kłuje mnie z lewej, raz z prawej strony.To jest takie uczucie jak przy wbijaniu igieł na aku. Jakby przeszywał mnie prąd.

Brzuch mnie już nie boli okresowo.

Czasem czuję takie łaskotanie na całym ciele, jakbym siedziała w jacuzzi, a bąbelki przesuwały się po skórze.

Wczoraj zrobiłam oględziny kibelka i zobaczyłam mnóstwo mlecznego śluzu.Nie ma to jak detektyw w kiblu!Dobrze,że nie mam mikroskopu bo nie zawahałabym się go użyć:)

Cyc nadal boli i jest ciężki. Staram się ubierać tak, by nic mnie nie uciskało i nie drażniło.Zero stanika!

Opisuje tu jakieś kosmosy, a się okaże że nic z tego i dopiero ciężko będzie się z tego wytłumaczyć hahaha:)

Staram się wsłuchiwać w swoje ciało i wszystko notować.Przeczytałam swoje zapiski z ostatniego crio i mam bardzo zbliżone odczucia. Teraz nie mam stanu zapalnego i  plamienia, reszta bardzo podobnie.

Kurwica minęła.Wczoraj udało się nie pokłócić;)Mój facet czytał sobie wywiad z Urbanem i chyba się trochę odstresował, po moich zadymach bo śmiał się w głos;)Może ja się wezmę za wywiad z tym świrem;)
Jutro jedzie na szkolenie i wróci dopiero w czwartek.Chata wolna!:)Minus jest taki,że to ja będę musiała rano wychodzić z psem.Przynajmniej On sobie ode mnie odpocznie.

Mój kudłaty jest pogryziony przez kleszcze. Mimo obroży i super kropel, wyciągamy mu średnio 5 kleszczy dziennie:(Ma już strupy i nowe rany.Tak mi go szkoda.Siedzi grzecznie i wszystko znosi.
Czarnuchowi jak chcieliśmy wyciągnąć jednego kleszcza, mało mu S. głowy nie urwał, tak się rzucał.

Wczoraj chciałam się umówić go ginekologa po skierowanie na betę.Mamy opiekę medyczna w Medicowerze. Mnóstwo ginekologów ale żaden nie ma wolnego terminu w najbliższy czwartek, piątek.
Ciężko się rozmawiało z panią na infolinii - masakra!Byłam umordowana jak koń po tej rozmowie.Pani w kółko recytowała formułki, zupełnie nie słuchając co do niej mówię.
Stanęło na tym,że koordynator ma do mnie dzwonić i spróbować rozwiązać problem.
Okazało się,że przyjmuje u nich nawet moja dr;)ale chyba sobie odpuszczę.W sumie potrzebuję tylko papier i rwę stamtąd jak najszybciej. Koszt badania to nie majątek ale skoro bulimy za opiekę medyczną  niemałe pieniądze, to dlaczego mam za nie płacić.

Właśnie dzwoniła położna z Medicoveru. Mam wizytę na czwartek na 12.40, ale laboratorium już będzie nieczynne;/Będę musiała jechać drugi raz w piątek i czekać do wieczora na wyniki.

Mam problem z odzyskaniem kasy od wierzyciela.Wysłałam im pismo.Zero reakcji.W piśmie dałam im termin na zwrot kasy.Widzę,że grają na zwłokę.Jak myślą,że się zniechęcę, to chyba nie wiedzą z kim mają do czynienia.Nie daruję, choćbym miała się włóczyć po sądach!

Zaczynam czytać książkę i zasypiam.Miałam ambitne plany czytelnicze;/Za to wyśpię się za wszystkie czasy;)
Mówię do mojego chłopaka:
Dobrze by było przespać te cztery lata i obudzić się jak już będzie nowa władza, a On do mnie :
Dobrze Ci idzie!
I tak to właśnie wygląda!

Poczytałam trochę o moich mutacjach.Nikt nie przywiązuje do tego wagi, a okazuje się,że mogą być przyczyną poronień i wad genetycznych.Pięknie!
Mój organizm nie przyswaja kwasu foliowego w normalnej formie jedynie w formie metylofolianu wapnia.Co prawda przyjmowałam femibion 2 ale i tak doszło do cb.
Ta wada może mieć także wpływ na kiepski podział komórek.
Cholera!Mogłam tego nie czytać!
Czas poszukać sobie chyba dobrego hematologa.Poproszę w czwartek na wizycie o skierowanie na badanie homocysteiny.
Szlag by to trafił!


Ta piosenka przeprawia mnie o gęsią skórę...szczególnie jak słucham jej wieczorem na słuchawkach..