Pokazywanie postów oznaczonych etykietą menopur. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą menopur. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 29 marca 2016

Piąty dzień stymulacji




Czas zasuwa nieubłaganie.Dzisiaj już piąty dzień stymulacji.Czuję,że jajniki pracują pełną parą!No malutkie, liczę na was;)Może te pierwsze, duże dawki przyniosą jakieś efekty.Nie musi być dużo, ważne żeby były dojrzałe i dobrej jakości.
Czuję się jak faszerowana gęś;)Jem wszystko co ma pomóc i piję kosmiczne ilości wody, herbat ziołowych i mleka.Ryba i jajka na zmianę;)Żłopię inofem, chociaż lekarz powiedział,że to raczej dla osób z problemem POCOS. Moja przyszła, niedoszła teściowa przysłała nam 4 kg paczkę z ciastem.Nie tknęłam nic!mój facet nakładał sobie fury na talerz, a ja patrzyłam.Przynajmniej więcej nie przytyję;)
Tak sobie ostatnio myślałam,że ja tą aktywację oocytów powinnam mieć zastosowaną już przy drugim transferze, po porażce z pierwszego podejścia.Mam żal do mojej lekarki,że nie zaproponowała mi tego zabiegu.Pewnie gdybym nie trafiła na tego lekarza, też by mi nie zrobili.
Czytałam,że to jest zabieg, który wykonuje się przy niepowodzeniach z zapłodnieniem.
Jak człowiek nie przekopie internetu, nie popyta, nie znajdzie na własną rękę, to nikt go nie uświadomi.Ja pierwszy raz o tym słyszę!Słyszałam o nacięciach otoczek, embryo glue, ale o aktywacji nie.To jakieś zrządzenie losu,że na niego trafiłam.Jakiś anioł postawił go na mojej drodze;)
Choć wiem,że te wszystkie zabiegi nie gwarantują sukcesu, zaczynam powoli wierzyć.
W piątek kończymy menopur i pewnie dołoży nam 600j.Mam takie zapasy luteiny,że chyba wystarczy mi na cały cykl.Zostało mi trochę leków.M. in. unidox i relanium.
Ostatnie wyniki estradiolu <5, progesteron 0.48.Identyczne miałam w dwóch podejściach;)
Nie do wiary,że za tydzień już pick up!

Byliśmy wczoraj na obiedzie i w kinie.Wybraliśmy El Clan. Puste kino, choć spodziewałam się tłumów.Byliśmy tylko my i jeszcze jedna para!Film bardzo dobry.Argentyna, przemiany polityczne,porywanie dla okupu.Tylko,że porywaczem nie jest jakiś gangster, tylko przykładny mąż i ojciec, który nie znosi sprzeciwu i zmusza bliskich do udziału w tym szaleństwie!Polecam!!!Jeden z lepszych filmów, które widziałam!

Weekend był przepiękny!Odstawiliśmy mamę na dworzec i pojechaliśmy na Pergolę.Wygrzewałam mordkę w słońcu i łapałam wit.d:)Robi się zielono, ptaki śpiewają, bociany wracają, jajka rosną:)

środa, 23 marca 2016

Razem, a jakby osobno...




Powtórka z rozrywki...Znowu zaczynamy żyć koło siebie.Jak tylko zaczyna się to całe szaleństwo, ja uciekam, zamykam się w sobie ze swoimi lękami, unikam kontaktu, On się denerwuje, chce rozmawiać, pyta co się dzieje.Nie wiem co się dzieje..Jestem jednym wielkim strachem, który powoli zaczyna mnie deptać i przygniatać.Wiem,że zrobiłam już wszystko co mogłam i reszta ode mnie nie zależy.Nie znoszę bezsilności i braku kontroli, braku wpływu na pewne sprawy.
Wiem,że mam przy sobie wspaniałego faceta ale czasem i On mnie nie rozumie, nie potrafi zrozumieć moich lęków.Powtarza,że zamartwianie nic mi nie da.Wiem o tym i sama często to powtarzam, a jednak...Świadomość,że to ostatnia szansa trochę mnie przerasta.
Boję się,że znowu zaczniemy się kłócić.Ja będę nafaszerowana hormonami jak gęś, a On biedy będzie musiał znosić moje jazdy.Ten ostatni raz musimy to przetrwać.
Chciałabym chyba odciąć się od ciągłego czytania historii innych, którym się udało lub nie udało.Albo zaczyna wyłazić zazdrość, którą staram się deptać, bo nie chcę jej czuć, albo smutek, że ktoś po raz kolejny przeżywa rozpacz.Nie mam siły dźwigać  uczuć innych osób, bo moje plecy i tak są już obolałe.

Głowa mi pęka od leków. Robiąc dzisiaj zastrzyk trafiłam chyba na naczynko, bo krew się polała.Pewnie będzie siniak.

Mam ostatnie dwa dni na ruch.Nie wiem jak znowu zniosę to chuchanie na siebie.Brak ruchu mnie wykańcza.Tęsknię za rowerem!Chciałabym poczuć wiaterek we włosach;)Na razie mogę zapomnieć.Rower ciężki, remont dróg na mojej dzielnicy, a zaraz stymulacja.

Policzyłam,że za leki zapłacimy ok.800zł. Menopur jest w dawkach 1200 lub 600.Moje dawki nijak się do nich mają.Albo kupimy dwie 1200 i nam zostanie, albo 3x600 i nam zabraknie.
Pogadamy z lekarzem jak rozwiązać ten problem.Może dołoży inny lek.

Odblokowali mi wczoraj konto!Wszystkie środki się zgadzają.Teraz tylko odzyskać to, co komornik wysłał wierzycielowi;)Zbliżam się do końca tego koszmaru!