Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 9dpt. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 9dpt. Pokaż wszystkie posty

środa, 20 kwietnia 2016

Home alone, 9dpt

9dpt


Rano w kuchni zastałam taką oto wiadomość:



Przez pięć lat trochę się miłosnych karteczek nazbierało:)Większość jest od Niego bo ja nie jestem taka wylewna.Coś tam czasem naskrobię ale nie jest to takie dobre jak jego twrczość;)
Fajnie znaleźć taką kartkę pod filiżanką  kawy, w kieszeni kurtki,w  torbie..;)



Pojechał.. Zostaliśmy sami na włościach.Ja i kudłaty.
Pozbierałam się jakoś rano, naciągnęłam dresową czapaję na niezbyt efektowną fryzurę i poszliśmy na spacer.
Dzień jest piękny!Słoneczko świeci od rana, ptaki śpiewają, wszystko się zieleni:)Wystawiłam łeb do słońca i zassałam trochę wit.d:)
Tak bardzo bym chciała,żeby ta wiosna była inna..Żebym zachwycała się światem mając kogoś pod sercem..

Wieści z ciała
Jedyne co mi teraz chyba doskwiera to ból cyca.Wczoraj nie mogłam się ułożyć do snu bo mnie tak bolały, nawet jak leżałam na plecach.Chciałam poczytać i mogłam to zrobić w pozycji na plecach, trzymają książkę wysoko nad głową;/Każde zbliżenie rąk do klaty wywoływało ból.

Rano jak schodziłam po schodach musiałam zaciskać zęby.Dzisiaj im sie przyjrzałam.Sprawcy bólu i dyskomfortu.Są większe.Nie jestem może Samanthą Fox (mój rocznik wie o kim mówię) ale mają swój ciężar;)Jakieś żyły są ale może zawsze tam były.

Nie robię nic, tylko wsłuchuję się w siebie i oglądam z każdej strony.I pomyśleć,że kiedyś myślałam,ze zrobienie dziecka to pikuś, chwila zapomnienia,wpadka, wybryk, pstryknięcie palcem.
Prawą jest,że niektóre jeszcze gaci dobrze nie ściągną, a już są w ciąży.Efekt gaci u mnie niestety nie występuje;/

Wczoraj wieczorem miałam takie uczucie rozpierania w pachwinie.Trochę tak jak przy owulacji.Jakby coś się rozciągało, wypychało.
Wstawałam kilka razy do toalety w nocy.Miałam problem z trafieniem do niej bo kręciło mi się we łbie.

Sikam często, a i owszem ale piję też ogromne ilości wody, wiec się nie liczy!

Nadal mam zawroty głowy ale myślę,że to wynik brania leków.

Łzawią mi oczy ale to raczej nie objaw ciąży;P

Małe strachy, wielkie gały
Oglądam gacie, wkładki, papier!Gdyby mnie mój facet widział, miałby ubaw po pachy!
U mnie ubaw średni.

Dzisiaj już schizuję. Mam wrażenie,że brzuch boli mnie jak na okres;/Ale to chyba sama sobie wmawiam.Dla mnie 11dpt ostatnio zakończył się krwawieniem, więc chyba dlatego tak bardzo się boję.
Teraz tez czuję jakiś irracjonalny strach.Wydaje mi się,że jak będę za długo spacerowała z psem to dostanę krwawienia. Stupido!!!Niepłodne to chyba chodzące strachy na lachy!

Oszczędzałam się jak mogłam przez te wszystkie dni ale dzisiaj już musiałam posprzątać .Przy psie, jeden dzień bez odkurzania to dramat!Zrobię tylko tyle ile jest konieczne.

Mój chłopak powiedział,że odetnie mi kable od internetu,żebym tyle nie czytała.Wczoraj kiedy tylko przekroczył próg zaczęłam nadawać:)O mutacjach, zagrożeniach, strachu.
Nie wiem czy On udaje czy faktycznie tak się tym nie przejmuje.Zawsze powtarza ,,co mi to da,że się będę stresował i tak nie mam na to wpływu".

Wiem,że szanse są minimalne.Zarodki były słabe.Dwie małe morule.Niby wiem,że nie mam już na to wszystko wpływu ale ta wiedza mi nie pomaga;/

Wczoraj znalazłam w skrzynce sikacze.Zamówiłam 10!W sumie nie wiem po co, bo raczej ich nie zrobię.Boję się,że zobaczę jedną krechę i do piątku będę już  dołować.


Zamówiłam sobie recepty na niebieskie i kwas foliowy.Nie wiem jak z tym kwasem bo jak go nie przyswajam to chyba bez sensu.Poza tym co, w piątek możne się okazać,że już będą niepotrzebne.
Jutro je odbiorę w drodze powrotnej od gina.

Dzwoniłam dzisiaj do mamy.Jej głos cierpiętnicy mnie załamał.Jakby już wszystko było przesądzone.Nie do diabła!Jeszcze się nie poddaję!Zadzwonię jak już będę wszystko wiedziała bo mnie tylko ściąga w dół!

Rozwaliła mnie wczorajsza historia o lekarzach, którzy utrzymali ciążę kobiecie ze śmiercią mózgową!Niesamowite!Oczywiście ryczałam jak bóbr.Facet stracił kobietę ale jej cząstka żyje w tej małej istotce.Wielki szacun dla lekarzy!
Medycyna rozwija się w gigantycznym tempie.Kobiety rodzą po 60 tce!Co jeszcze nas czeka w tym temacie?


Dedykują ta piosenkę, temu, którego nie ma ..
Temu, którego ktoś postanowił postawić na mojej drodze 5 lat temu:)
Dziękuję,że jesteś i wytrzymujesz ze mną;*


,,Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest.
Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą nie jest bezwstydna, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego, nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą.
Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma.
Miłoćć nigdy nie ustaje."